Bobrowiec

W tej odsłonie cyklu „5 pytań do…” przepytujemy Bobrowca, czyli Stanisława Bonieckiego, polskiego fotografa mieszkającego w Nowym Jorku. Specjalizujący się w lifestylu artysta fotografuje również modę, ale przez autorski, streetowy pryzmat. Konsekwentnie dokumentuje rzeczywistość (znajomych, detale, inspirujące obiekty) na blogu.

1. Dlaczego Bobrowiec?
To bardzo proste. Pod koniec lat 90. moi rodzice zbudowali dom pod Warszawą. Przeprowadziliśmy się tam z Rakowca, na którym się wychowałem. Ta wieś (do której ku mojej niechęci się przenieśliśmy) położona 4 km na zachód od Piaseczna nazywa się Bobrowiec, więc jakoś tak wyszło, że nazwałem tak bloga. Potem znajomi zaczęli się do mnie zwracać Bobrowiec. Długo też przedstawiałem się jako Stanisław z Bobrowca.

2. Czy w Stanach pracuje ci się lepiej niż w Polsce?
Tak, pracuje mi się tu dużo lepiej. Jest sto tysięcy więcej możliwości i wszystko jest na najwyższym poziomie. To jest centrum całego tego świata mody, fotografii, chyba jeszcze sztuki (przez chwilę). Oprócz tego na każdym kroku jest coś inspirującego, a ludzie są raczej uśmiechnięci i bardzo otwarci. To mi totalnie odpowiada i bardzo pomaga w pracy.

Tutaj wszystkim się bardzo chce. Nie spóźniają się na sesje, nie przychodzą na kacu, nie wychodzą na szluga w trakcie itd. Każdy wie, że musi ZAPIE******, żeby dojść do czegokolwiek. A nawet gdy już dojdzie do czegoś dużego, bardzo łatwo może to stracić, więc każdy się stara.

3. Co cię inspiruje?
Wszystko. Dosłownie. Potrafię podsłuchać rozmowy ludzi w metrze i się tym zainspirować. Ostatnio wpadłem na pomysł na zdjęcia, mijając dziwny samochód na ulicy. Inspirują mnie ludzie, sztuka, przestrzenie. Uwielbiam wyjeżdżać i się przemieszczać, to też bardzo odświeża głowę. Czasami nawet wystarczy mi pojechać do innej dzielnicy, czy do innego miasta, i od razu jest lepiej. Chciałbym móc realizować pomysły dokładnie tak, jak je sobie projektuję. Ale teraz nie mam jak, więc często kombinuję i efekt jest różny od tego, co widziałem w głowie. Czasami jest to bardzo ciekawe, ale momentami męczy, bo chciałbym, żeby było tak, jak pierwotnie założyłem. Jeśli chodzi o proces, to głównie polega on na tym, że wymyślam jedno zdjęcie i od tego idę dalej, rozwijam.

4. Czy fakt, że wychowywałeś się w latach 90. w Polsce ma jakiś wpływ na to, co robisz?
Nie wiem czy fakt, że wychowałem się w Polsce w latach 90., czy po prostu to, jak zostałem wychowany. Bardzo się cieszę, że jestem już raczej ostatnim pokoleniem, które nie wychowywało się ze smartfonem i ipadem w ręku właściwie od urodzenia. To ciągłe „bycie online” jest strasznie nudne. Pamiętam, że kiedyś były rzeczy, które mnie zadziwiały. Że naprawdę potrafiłem nad czymś powiedzieć „wow”. C​zytałem gazety, magazyny itd. Nie oglądałem dużo telewizji, chociaż jako jedni z pierwszych na osiedlu mieliśmy satelitę. Z tego okresu pamiętam oglądanie MTV. Natomiast kiedy przyszła era komputerów domowych i internetu z modemu (bzzzzz piiii szzzzzyyyyyyy wwrrrrr piiiiii bzzzzzz) moi rodzice nie bardzo byli chętni, żeby mieć komputer w domu. Pamiętam, że dużo kolegów śmigało w gry i siedziało na IRC, a ja musiałem to wszystko robić w kawiarenkach internetowych. Jak coś mnie interesowało, potrafiłem zgłębiać temat do samego końca. Wyszukiwać informacje, jeździć nie wiadomo gdzie i zdobywać jakieś magazyny zagraniczne czy płyty z muzyką. Teraz, kiedy wszystko jest prosto dostępne, nie mam już takiej zajawki i nie sprawia mi przyjemności poszukiwanie i odkrywanie jakichś tam „tajemnic”. No bo co to za zajawka, jak wystarczy każde hasło wklepać w googla? ​Wszystko już widzieliśmy. To bardzo nudne i strasznie ogranicza wyobraźnię.

 5. Z których followersów na Instagramie jesteś najbardziej dumny?
A nie wiem. Musiałbym sprawdzić, ale chyba najbardziej z tych nieprawdziwych – duchów.

ZobaczSchowaj komentarze

Magda Butrym wiosna-lato 2018: tą kolekcją zachwyciły się w Paryżu wszystkie fashionistki!

Kiedy w zeszłym tygodniu przebywające w Paryżu fashionistki relacjonowały na Instagramie wizytę w showroomie Magdy Butrym, wzdychałyśmy do projektów Polki razem z nimi. Teraz, mamy wreszcie okazję podziwiać wiosenno-letnią kolekcję w całości. Werdykt? Jest po prostu pięknie!

Magda Butrym wiosna-lato 2018: tą kolekcją zachwyciły się w Paryżu wszystkie fashionistki!

Magda Butrym nie przestaje nas zachwycać. Jeszcze na dobre nie ochłonęłyśmy z ekscytacji jesienno-zimową kolekcją, a (ku niezadowoleniu naszych kont), w naszym życiu pojawił się nowy, modowy cel: propozycje polskiej projektantki na sezon wiosna-lato 2018 – te same, które prezentowała ostatnio w zlokalizowanym przy Rue Saint Honore paryskim showroomie.

W najnowszej kolekcji znajdziemy sporo wariacji na temat tego, z czego już niemal słynie Butrym – balansowania pomiędzy damską i męską estetyką, asymetrycznych sukienek z falbankami, kwiecistych motyów, fascynacji objętością i urzekających detale. Pojawiły się jednak także nowości: fenomenalne, biżuteryjne klipsy na buty, skórzane płaszcze w dwóch wersjach kolorystycznych i perły, obecne zarówno w formie guzików na sukienkach i bluzkach, oraz jako zmysłowe „chokery”.Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że sporo sylwetek  przypomina nam nieco klimat „Tajemniczego ogrodu”, a konkretnie ekranizacji książki Frances Hodgson Burnett w reżyserii Agnieszki Holland i genialną muzyką Zbigniewa Preisnera.

Co tu dużo mówić: chcemy wszystko!

ZobaczSchowaj komentarze

Stylizacje walentynkowe dla kobiet 60+

Mango

Sukienka
139,90 zł

Oscar de la Renta

Pierścionek
1150 zł

Gucci

Sukienka
16520 zł

Oscar de la Renta

Kolczyki
1905 zł

Isa Afren

Sukienka
4680 zł

Edie Parker

Torebka
6770 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.