Bershka rusza z własną linią kosmetyków!

Sklepy typu fast fashion najpierw podbiły świat mody, a teraz przyszła kolej na świat urody.  Prekursorem w tej kwestii był H&M, który dwa lata temu zaprezentował swoją kolekcję kosmetyków. W ślad za szwedzkim gigantem idzie teraz Inditex, a konkretnie Bershka, która również postanowiła poszerzyć swoją ofertę o linię produktów do makijażu. Zobaczcie!

Z okazji premiery nowej kolekcji kosmetyków, Bershka nawiązała współpracę z trzema artystkami – Mercedes Oller, Princess Nokią i Laurel, które zostały twarzami produktów. Dziewczyny pochodzą z różnych państw, zupełnie inaczej się malują, ale łączy je miłość do muzyki. Każda z nich na potrzeby kampanii podzieliła się swoimi makijażowymi trikami, opowiedziała o swojej muzyce, a na kanale Youtube Bershki pokazała fragmenty ze swojego codziennego życia. Dzięki temu sami możemy przekonać się o tym jak różnorodna jest oferta kosmetyków hiszpańskiej marki, a na zdjęciach i filmikach zobaczyć, jaki dają efekt.

Podstawowe pytanie brzmi – co znajdzie się w kolekcji Bershki? Hiszpańska sieciówka poszła w ślady takich kosmetycznych gigantów jak Benefit czy The Balm i projektując opakowania postawiła na pastele oraz śmieszne nazwy w postaci hashtagów. W kolekcji znajdziemy więc paletę cieni #EyeLikeKit, kredkę do brwi #FillTheGap czy rozświetlacz #VampireKiller. Oprócz tego nie zabraknie matowych szminek, tuszy do rzęs, a nawet produktów do demakijażu. Mamy również bardzo dobrą wiadomość: kosmetyki Bershki nie zawierają parabenów i nie są testowane na zwierzętach, za co należy się marce wielki plus.

Przyznajemy, że kosmetyki wyglądają co najmniej zachęcająco, a, jako niepoprawne fanki rozświetlaczy, z chęcią przetestujemy „zabójcę wampirów”.

ZobaczSchowaj komentarze

Przymierz zanim kupisz, dzięki nowej funkcji ASOS

W końcu nadszedł moment, kiedy marzenie każdej internetowej zakupoholiczki się spełnia. ASOS wprowadza nową funkcję, która pozwala nam przymierzyć ubrania zanim je kupimy. Kto powiedział, że cuda się nie zdarzają?

Zasady są bardzo proste. Wystarczy mieć aplikację ASOS oraz ponad 18 lat. Wtedy możemy zamówić co tylko chcemy, przymierzyć w domu, czyli w wolnym tłumaczeniu zrobić mini pokaz mody i zapłacić tylko za te rzeczy, które chcemy zatrzymać. Na decyzję mamy dokładnie 30 dni. Nicola Thompson, globalna dyrektor ds. handlu ASOS powiedziała, że wprowadzenie nowej opcji ma na celu „poprawienie doświadczenia internetowych zakupów, które poprzez brytyjski portal robi ponad 15 milionów użytkowników”.

Post udostępniony przez ASOS (@asos)

Niestety jest pewien haczyk. Na razie nowa funkcja jest dostępna tylko w Wielkiej Brytanii, ale mamy nadzieję, że kwestią czasu jest zanim zostanie rozszerzona na pozostałe państwa, a inne portale e-commerce pójdą w ich ślady.

ZobaczSchowaj komentarze

Nawilżające kosmetyki w sam raz na Lany Poniedziałek

Uriage

Woda termalna
32,79 zł

Givenchy

Maska krem nawilżający na noc
269 zł

Avene


61,99 zł

Urban Decay

Chłodzący spray przedłużający trwałość makijażu
149 zł

Phenome

Nawilżający tonik
79 zł
Co kryje świat urody w wydaniu Fashion Post? Nasze podejście do tematu nie ogranicza się do modnego makijażu i dobrze dobranej fryzury. Pomysły czerpiemy z pokazów, gdzie kiełkują trendy. Analizujemy wybiegowe looki, wyciągamy wnioski i przewidujemy, co będzie naprawdę modne. Testujemy nowe produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz układania włosów. Podglądamy znanych makijażystów i fryzjerów. Rozmawiamy z ekspertami i pytamy ich o stylizacyjne tricki. Kochamy też piękne perfumy – sprawdzamy nowe zapachy i podpowiadamy, które nuty zawróciły nam w głowach. Od idealnego szamponu i odżywki, przez najlepsze kosmetyki do pielęgnacji i układania włosów, po podkłady, szminki i cienie do powiek – dzięki nam dowiecie się, co jest niezbędnym must-have’m tego sezonu i od razu zrobicie zakupy.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.