Balmain wiosna-lato 2017

Olivier Rousteing zrzuca charakterystyczne dla swojej twórczości zbroje kobiet i proponuje tym razem subtelniejszą stylistykę dla domu mody Balmain. Młody dyrektor kreatywny musiał bardzo długo pracować nad odświeżeniem marki, ponieważ zamiast 60. sylwetek, na sezon wiosna-lato 2017, zaprojektował ich aż 80. Czy to dlatego, że chciał powiększyć swoją armię o nowe twarze modelingu, nie rezygnując przy tym z wiernych przyjaciółek, które zawsze pokazują się na wybiegu? Na te pytania odpowiadamy już teraz.

Balmain wiosna-lato 2017

Balmain to pod przewodnictwem Rousteinga marka znana z bogato zdobionych strojów, a jej cechą charakterystyczną do tej pory były kosztowne, misterne aplikacje, naszycia oraz wykorzystanie drogocennych kamieni. Olivier Rousteing zrezygnował z nich jednak w tym sezonie na rzecz innych trików konstrukcyjnych i poszerzonej kolekcji. Postanowił wykorzystać gładkie tkaniny z połyskiem, które odpowiednio skroił oraz udrapował. W wyniku tego odsłonił strategiczne miejsca – dekolt, brzuch, talię oraz nogi, aby zachować drapieżnego i seksownego ducha marki.

Pokaz otworzyła Natasha Poly odziana w piaskową kreację, składającą się z kombinezonu z peleryną oraz legginsów. Za nią kroczyły inne znane modelki, takie jak Gigi Hadid (zamknęła pokaz), Josephine Skriver, Sasha Luss oraz Doutzen Kroes odziane w militarne kolory. W kolejnej sekcji pojawiły się suknie w stylu art deco lub pokryte wężowym deseniem, często z pasem oplatającym talię. Zdecydowanie najwięcej działo się w górnych częściach strojów – były to przeróżne wycięcia, krzyżujące się paski, które stanowiły top oraz staniki z przeźroczystymi bluzkami. Ostatnia część pokazu była hołdem dla srebrno-złotych tunik z asymetrycznym dołem. Makijaż opierał się na muśniętej słońcem twarzy z lekkim konturowaniem w towarzystwie wilgotnych, zaczesanych do tyłu włosów.

Pokaz był hołdem dla kobiecości, w bardziej stonowanym, jak na Balmain, wydaniu – dotychczasowa zbroja zamieniła się o opływające ciało materiały. Był jednak chyba odrobinę za długi jak na światowe standardy oraz za bardzo przypominał Versace przed kilku sezonów. Zastanawiamy się, czy poprzez subtelniejsze projekty, Olivier Rousteing chce zdobywać klientki, które zamiast krzykliwego bogactwa poszukują bardziej wyrafinowanej konstrukcji, czy po prostu nowy właściciel marki, fundusz inwestycyjny Mayhoola chce kierować swą ofertę do mieszkanek Bliskiego Wschodu? Kolejne sezony pokażą, co tak naprawdę planuje Balmain.

 

Jeśli chcecie wiedzieć, kto jest kim w Balmain Army, koniecznie przeczytajcie ten tekst.

Polecamy także sprawdzić wszystko, czego nie wiecie o Olivierze Rousteing.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Poznajcie kobiety, które stanowią większość, a wszyscy o nich milczą

Chyba większość czytelniczek Fashion Post dobrze wie, że nie każda kobieta może (i musi!) mieć taką figurę, jak Anja Rubik, co wcale nie czyni ją gorszą. Tymczasem kobiece pisma i portale wciąż bombardują nas idealnymi sylwetkami i napastują tekstami o tym, że jedyny słuszny rozmiar, to rozmiar zero. Portal Refinery29 postanowił się temu skutecznie przeciwstawić.

Według badań przeprowadzonych na zlecenie Refinery29 aż 67% kobiet mieszkających w USA ma rozmiar 14 lub większy, czyli wedle europejskiej rozmiarówki 46 i więcej. W sondażu okazało się także, że widzimy kobiety o takich kształtach tylko na niecałych dwóch procentach zdjęć. Wniosek jest niepodważalny: media omijają szerokim łukiem kobiety puszyste i otyłe, tworząc złudzenie i społeczny wymóg, by każda z pań miała rozmiary rodem z paryskich wybiegów.

Refinery29, jeden z największych portali lifestyle’owych w USA, postanowił sprzeciwić się tej tendencji. Przez ostatnie pół roku fotografowie związani ze stroną robili zdjęcia – nie modelkom, lecz zwykłym kobietom: chudszym, grubszym, wyższym i niższym. Wydawca pisma postanowił, że teraz to właśnie takie fotografie będą ilustrowały artykuły na stronie.

Pomysł portalu wydaje się jak najbardziej słuszny – nie można ignorować tak dużej grupy osób, a zwykłe panie ilustrujące modowe czy poradnikowe materiały z pewnością sprawią, że presja wśród dorastających dziewczyn, by mieć przysłowiowy rozmiar zero, z pewnością będzie mniejsza. A to zdrowe. Wszystko powinno mieć jednak swoje granice – czym innym jest pokazywanie kobiet o okrąglejszych kształtach, a czym innym pokazywanie wyraźnie otyłych pań, które również pojawiają się w materiale poświęconym akcji. Zgadzamy się, że nie można ich ignorować, lecz nie zapominajmy, że otyłość jest niebezpieczną chorobą i należy z nią walczyć. Czym innym są większe biodra, a czym innym nadmierna nadwaga wpływająca na choroby serca, nadciśnienie czy problemy z cukrzycą.

My zachęcamy do zrównoważonej diety i akceptacji własnego ciała – niezależnie czy ma ono rozmiar 32 czy 44. Zachęcamy równocześnie do aktywności sportowej oraz regularnych badań. Tak naprawdę najpiękniejsza jest przecież równowaga!

ZobaczSchowaj komentarze

Zrób zakupy w stylu nowych francuskich it-girls!

TOPSHOP

SWETER
ok. 160 zł

CELINE

OKULARY
1057 zl

H&M

SPODNIE

ASOS

BUTY

MANGO

PASEK

MANGO

TOREBKA
69,90 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.