Azja Express 2 odcinek 7: Polański, bieda i rasizm

W tym tygodniu produkcja zaskoczyła uczestników i przygotowała dla nich niespodziewaną zamianę par. Kto trafił na kogo? Czym skutkowało to zamieszanie? O tym między innymi w naszym cotygodniowym podsumowaniu!

Azja Express 2 odcinek 7: Polański, bieda i rasizm
Bohaterka tygodnia: Marta Wierzbicka
Młoda gwiazda sprawia, że ma się jej ochotę pomóc i zwyczajnie usiąść i napić piwa. Nie gra kogoś, kim nie jest, nie zgrywa bohaterki czy ofiary, jest pomocna, szczera i zaangażowana w grę. Dobrze się to ogląda.
ZobaczSchowaj komentarze

Zuza Bijoch o „Azji Express”: To był ciągły pęd [WYWIAD]

Zuza i Julia Bijoch, siostry, prowadzą zupełnie odmienny styl życia. Decydując się więc na wspólny udział w „Azji Express” ryzykowały nie tylko ośmieszenie się przed milionami widzów i przegraną, ale też nadwyrężenie siostrzanej miłości. Na szczęście ta pozostała niezagrożona. A z czym jeszcze zmagały się uczestniczki, które dla wielu są teraz faworytkami w telewizyjnym wyścigu?

Patryk Chilewicz: Co was najbardziej zaskoczyło w całym programie „Azja Express”?

Zuza Bijoch: Zaskoczyło nas to, że wszystko działo się tam naprawdę bez udawania. Uczestnicy pierwszej edycji mówili: „Oj dziewczyny, przygotujcie się, bo łatwo nie będzie”. Przed wylotem do Azji miałam jeszcze myśli, że skoro jest to tak duża produkcja, to jej scenariusz musi być już z góry ustalony. To było złudzenie. Podczas programu nie możesz się nawet zapytać kogoś z boku gdzie masz biec, nic! Jesteś sam i jeśli pomyliłeś trasę, poruszasz się w całkowicie innym kierunku przez cały dzień, to nikt ci tego nie powie. Zorientujesz się najprawdopodobniej pod wieczór, gdy reszta uczestników będzie już dawno na mecie odcinka.

Julia Bijoch: Tak, każdy uczestnik mógł liczyć tylko na siebie i swojego partnera.

Zuza: Dla mnie niesamowite było też to, że w momencie, kiedy zaczyna się program i Agnieszka mówi, że za 300 km w innym mieście będzie flaga, to myślisz sobie: jestem na Sri Lance w mieście x, nie wiem gdzie jadę, jakaś flaga przy jakimś sklepie, przecież w życiu tego nie znajdę… A później, po czterech godzinach, dojeżdżasz do tego punktu i okazuje się, że niemożliwe staje się możliwe.

Obie macie swoje światy i tak naprawdę znalezienie się w samym środku tego zamieszania musiało być trochę traumatyczne. Miałyście w trakcie nagrywania taką myśl „nie, to był błąd, trzeba było nie brać tej propozycji”?

Julia: Pierwszego dnia tak miałyśmy. Początkowo, nie było łatwo odnaleźć się w całkiem nowej sytuacji. Były chwile zwątpienia, myśli, że to nie jest program dla nas, że co my najlepszego zrobiłyśmy, że na pewno będziemy ostatnie na mecie. Jednak z biegiem czasu się rozkręciłyśmy. (śmiech)

Zuza: Początkowe dni wyścigu były szokiem. Tak jak wcześniej mówiłam, my nigdy nie jeździłyśmy na wycieczki z plecakiem, kempingi, wspinaczki, nawet obozy szkolne często omijałyśmy. Sytuacja, gdzie mamy świadomość, że jeśli nie znajdziemy szybko jakiegoś domu to będziemy spać pod namiotem, była dla nas czymś zupełnie nowym. My nawet nie wiedziałybyśmy jak ten namiot się rozkłada! Było ciężko, ale na szczęście nie musiałyśmy go nigdy użyć. (śmiech)

With my crazy unicorn @juliabijoch 💕

A post shared by Zuzanna Bijoch (@bijochzuzanna) on

Jesteście siostrami i już w pierwszym odcinku mówicie, że łączy was niezwykła więź, ale wiem, że tak czasami jest, że nawet jak ludzie się kochają i są rodziną to mimo wszystko gdy spędzają ze sobą dużo czasu to gdzieś te napięcia się pojawiają. U was były momenty „kocham cię, ale cię zabiję”?

Julia: Myślałyśmy o tym przed wyjazdem. Wiedziałyśmy, że albo będzie super albo pożremy się tak, że będziemy mieć siebie dosyć już po drugim dniu.

Zuza: I żałować, że pojechałyśmy.

Julia: To była trochę ruletka, bo tak naprawdę człowiek nigdy nie wie jak zachowa się w ekstremalnych warunkach. Można mieć wizję tego oglądając to na kanapie, a jednak jak się jest już w samym środku tej całej wichury to reaguje się zupełnie inaczej.

Czego wam najbardziej brakowało podczas wyjazdu?

Zuza: Przed pójściem spać brakowało mi czegoś w stylu miłego resetu i odpoczynku. To był ciągły pęd, nie było momentu żeby zrobić cokolwiek innego niż związanego z amuletem, checkpointem, wyścigiem… Wszystko było sfokusowane na grze.

Julia: Wchodzi się do zupełnie innej rzeczywistości. Nagle najważniejszym punktem dnia jest to, czy zdobędzie się amulet, czy uda się złapać samochód…

Zuza: I immunitet.

Julia: I immunitet, to były aspekty, które nagle przybierały rangę najważniejszych.

Zuza: Pamiętam, że pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po powrocie do Polski było sprawdzenie wszystkich maili, rachunków… To był powrót do rzeczywistości. Uświadamiasz sobie, że przez cały czas, kiedy uczestniczyłeś w niezwykłej grze, życie toczyło się dalej.

Kochani już dzisiaj kolejny etap wyścigu!📍👭🎒 Godzina 21:30 @tvn.pl @azjaexpresstvn

A post shared by Julia Bijoch (@juliabijoch) on

Co po programie? Obie nie uczestniczycie w takim stricte życiu show-biznesowym w Polsce. Na pewno wasza popularność po „Azji Express” wzrośnie i pojawią się różne propozycje. Myślicie o swoich dalszych planach związanych z polskimi czerwonymi dywanami?

Zuza: Prowadzimy bardzo intensywne życie. Każda z nas działa w innej branży. Julia właśnie skończyła studia stomatologiczne. Przez kolejne pół roku pewnie będzie można częściej zobaczyć nas razem. To jest fajnie, bo dla mnie jest to zawsze okazja żeby spotkać się z siostrą i spędzić z nią cały dzień, dwa, trzy… tydzień, miesiąc, ile ze mną wytrzyma! (śmiech)

Our team😄💃🏻💃🏻today @azjaexpresstvn #pressday

A post shared by Julia Bijoch (@juliabijoch) on

ZobaczSchowaj komentarze

Najpiękniejsze palety cieni do powiek nie tylko na świąteczny prezent

Marc Jacobs Beauty

Style Eye-Con N°20
429 zł

Urban Decay

Paleta metalicznych cieni do powiek
249 zł

Becca

Eye Lights Palette Apres Ski Glow Collection
185 zł

Bobbi Brown

Caviar & Rubies Eye Shado
350 zł

Too Faced

Boss Lady Beauty Agenda
239 zł

Lancôme

La Palette d'Olympia
489 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.