Awantura o żabę. Zara wycofuje problematyczną spódnicę

W Stanach Zjednoczonych a.d. 2017 wszystko praktycznie jest upolitycznione. Najnowszym zapalnikiem podzielonego kraju stała się spódnica Zary, a właściwie jedna z naszywek, które się na niej znalazła.

Pepe od powstania w 2005 roku była zwykłą ilustracją smutnej żaby z kreskówki „Boy’s Club” – ot, rysunek jak każdy inny. Jej znaczenie zmieniło się, gdy w 2008 roku wizerunek zielonego stworzenia zaczął być używany w rasistowskich, antysemickich i poniżających mniejszości memach. Te ostatnie z kolei – co nie dziwi – bardzo spodobały się amerykańskiej alt-prawicy skupionej na forach typu 4chan, gdzie poziom debaty sprowadza się do prowokacji, chamstwa i wyszydzania innych. Anti-Defamation League, jedna z największych organizacji żydowskich, uznała w końcu nieszczęsny wizerunek Pepe za symbol nienawiści.

Tymczasem, zupełnie niespodziewanie, żaba pojawiła się jako wzór na spódnicy w jednej z ostatnich kolekcji Zary. Jako utarty już symbol związany z nienawiścią i dyskryminacją szybko wzbudziła wyjątkowo mocne emocje.  Hiszpański gigant, jak to ma w zwyczaju, nie odniósł się do kontrowersji i zarzucanej firmie głupoty. Ostatecznie produkt zniknął ze sklepu internetowego. Burza oczywiście nie ustała – z jednej strony marka oskarżana jest o kolejną wpadkę, z drugiej za nadgorliwość i nadmierną poprawność polityczną. A co wy sądzicie o tej sprawie?

Co sądzisz o żabiej aferze Zary?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

ZobaczSchowaj komentarze

Chciała sobie zrobić selfie. Zniszczyła kolekcję sztuki wartą 200 tysięcy dolarów [WIDEO]

To miało być kolejne zdjęcie z galerii sztuki, jakich w sieci są już miliony. Wyszła z tego międzynarodowa afera, a jej winowajczyni stała się – słusznie – pośmiewiskiem całego świata.

W 14th Factory, galerii sztuki w Los Angeles, odbywała się wystawa drogocennych koron. Każda z nich została ustawiona na osobnym piedestale, by umożliwić zwiedzającym swobodne przemieszczanie się i podziwianie zbiorów. To jednak był niezamierzony błąd muzealników, który wsparciu jednej z turystek przeistoczył się w prawdziwe piekło.

Jedna z kobiet postanowiła zrobić sobie selfie i w tym celu kucnęła przed jednym z piedestałów. Nie utrzymała jednak równowagi, co skończyło się pochyleniem i ostatecznie upadkiem zarówno kobiety, jak i kolumny z artefaktem. Później zadziałał już efekt domino, który możecie zobaczyć na poniższym wideo.

Koszt zniszczonej ekspozycji i naruszonych koron wyceniono na około 200 tysięcy dolarów. Ostrzegamy: róbcie selfie odpowiedzialnie, by nie spowodować wypadku i nie zostać tego typu „gwiazdą” sieci.

ZobaczSchowaj komentarze

Jesienna lista zakupów: 15 ubrań i dodatków, których będziesz potrzebować w nowym sezonie

TOPSHOP UNIQUE

PŁASZCZ
ok. 2400 zł

SIMPLE

PŁASZCZ
1299 zł

BERSHKA

PASEK
49,90 zł

ZARA

BLUZKA
239 zł

ZARA

SWETER
139 zł

ZARA

BUTY
599 zł
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.