Alexander Wang oskarża o plagiat

Nie umilkły jeszcze echa pokazu Phillipa Pleina, który otworzył „najprzystojniejszy przestępca świata”, czyli Jeremy Meeks, a o niemieckim projektancie znowu jest głośno i to niestety w dość negatywnym kontekście. Wszystko z powodu rzekomego plagiatu, o jaki wczoraj wieczorem oskarżył go na swoim Instagramie Alexander Wang. O co dokładnie poszło i czy amerykański designer faktycznie ma prawo być wściekły?

Wszystko zaczęło się od instagramowego wpisu, a właściwie mema, o którym szybko napisał „WWD”: „Czy mogę przepisać twoją pracę domową? -Tak, ale zmień trochę, żeby nie rzucało się za bardzo w oczy. -Ok.”. Temu krótkiemu i znanemu chyba każdemu nas ze szkoły dialogowi towarzyszył filmik będący kompilacją dwóch pokazów: z 2014 roku prezentującego wspólną kolekcję Alexandra Wanga i H&M oraz ze stycznia tego roku, na którym marka Plein Sport pokazała swoje propozycje na przyszłą jesień.

Plein znowu znalazł się więc na ustach wszystkich i to w niecałe 24 godziny po swoim pokazie zorganizowanym w nowojorskiej bibliotece publicznej, który otworzył „najprzystojniejszy skazaniec świata”, czyli Jeremy Meeks i który oprócz Madonny z pierwszego rzędu oglądały między innymi siostry Hilton, Kylie Jenner i Tiffany Trump – młodsza córka prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pochodzący z Niemiec projektant chyba przywykł już zresztą do oskarżeń o plagiat – w mediach co jakiś czas pojawiają się doniesienia o tym, że któryś z jego produktów jest mniejszą lub większą kopią projektu innej marki (ostatnio był to futrzany szal „pożyczony” od VFiles). Tym razem jednak nikt chyba nie ma wątpliwości, a kilkunastosekundowy filmik wystarczy, aby przekonać się, że mediolański pokaz Pleina jest niemal kalką show zorganizowanego trzy lata wcześniej przez Wanga i H&M.

Pominiemy już kwestię samych ubrań i stylizacji, bo tu także widać sporą „inspirację” (skórzane uprzęże, bokserskie rękawice zawieszone na szyi) – scenografia i sposób organizacji pokazu zdecydowanie wystarczają do tego, by zająć jednoznaczne stanowisko. Plein, podobnie jak Wang postawił na linearny układ wybiegu, zmieniając jedynie zastosowany przez Wanga tor wyścigowy na bieżnię z białymi liniami markującymi granice i numerami oznaczającymi każdą z nich. Osią obu pokazów byli performerzy i akrobaci wykonujące podobny układ taneczny, niemal identyczny był także sposób, w jaki Plein ukłonił się widowni.

Może warto pomyśleć o innej karierze, skoro kreatywność ewidentnie nie jest mocną stroną pana Pleina?

 

ZobaczSchowaj komentarze

Chanel otworzyło ekskluzywny klub w Nowym Jorku: tam po prostu trzeba być!

Złota karta członkowska, stoły do ping-ponga pokryte logo Chanel, drinki inspirowane marką i… wykonywane na miejscu portrety ułatwiające identyfikację gości? To nie marzenie, a jedynie kilka atrakcji, jakie czekają na gości nowo otwartego, ekskluzywnego klubu Chanel na nowojorskim Manhattanie. Coś pięknego!

Chanel otworzyło ekskluzywny klub w Nowym Jorku: tam po prostu trzeba być!

Zamysł stojący za „Coco Club” to inspiracja tradycyjnymi, starodawnymi klubami dla panów, tyle tylko, że tu wstęp ma wyłącznie płeć piękna. Nie bez znaczenia postawiono więc na taką, a nie inną lokalizację pop-upu – to nowa siedziba coworkingowej przestrzeni dla kobiet The Wing, która właśnie otworzyła się na nowojorskim Manhattanie.

Nie wiemy jakie kryteria trzeba spełnić, aby zostać członkinią ekskluzywnego klubu, ale jeśli jakimś cudem uda wam się dołączyć do tego grona, czeka na was moc niezapomnianych wrażeń sygnowanych oczywiście nieśmiertelnym logo Chanel: złota karta członkowska, wykonywany na miejscu specjalny portret służący identyfikacji gości (nie polecamy więc wizyty paniom przebywającym na diecie zmieniającej rysy twarzy), niezliczona ilość kosmetyków Chanel i porady makijażystów dostępne w Beauty Roomie, pyszna kawa w Coco Cafe, biblioteka, sesja z wróżką, a nawet partyjka pokera lub ping ponga w towarzystwie otaczającego was ze wszystkich stron logo francuskiej marki.

Wrażenie robią też wnętrza, szczególnie te utrzymane w nurcie Millennial Pink, w których znalazło się nawet miejsce na… telefoniczną budkę. Jesteśmy pewni, że zdjęcia w niej wykonane będą w najbliższym czasie zalewać wręcz Instagram!

Coco Club zlokalizowany jest w Nowym Jorku, przy 52 Mercer Street.

 

ZobaczSchowaj komentarze

Maseczki nawilżające: szybko ukoją i zregenerują każdy rodzaj skóry

Youth To The People

Age Prevention Superfood Mask
175 zł

SKIN79 Animal Mask

Maska Nawilżająca w Płacie Animal Mask - For Dry Monkey
14,90 zł

Biotherm

Skin Best Wonder Mud
199 zł

Cettua

Nawilżająca maseczka
12,90 zł

Dior

Glow Better - Fresh Jelly Mask Maseczka
269 zł

Polaar

Maseczka intensywnie nawilżająca
119 zł
Najświeższe informacje. Aktualne komentarze. Sprawdzone newsy. To wszystko stanowi jeden z filarów działu mody w Fashion Post. Bazujemy na bieżących wiadomościach ściśle związanych ze światem mody. W krótkiej formie przedstawimy najważniejsze wydarzenia. Mówimy o nietypowych formach reklamy. Opowiadamy o najnowszych trendach w modzie. Zdradzamy, co noszą gwiazdy. Wtajemniczamy w sekrety modelek. Nigdy nie zostajemy w tyle. Zależy nam na szybkości przekazu. Z uwagą śledzimy serwisy branżowe, polskie i zagraniczne. Z ciekawością przyglądamy się dynamice mody. Każdy zwięzły przekaz zawiera esencję wiedzy o aktualnych wydarzeniach. Bez zbędnych słów i w przystępnej formie pozwala poznać nowe fakty.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.