Alexander McQueen: biografia geniusza i tyrana [RECENZJA]

Dla jednych wrażliwy geniusz mody, dla innych bezwzględny tyran, którego nikt nie był w stanie ujarzmić. Andrew Wilson, autor biografii „Alexander McQueen. Krew pod skórą” narysował skomplikowany portret projektanta, który napędzany kreatywnością i wewnętrznymi demonami, tworzył modę, o której żywo dyskutujemy aż do dziś. Na koniec pozostawił nas z wnioskiem, który jest cały czas aktualny i może śmiało znaleźć swoje odzwierciedlenie we współczesnej branży mody.

Andrew Wilson stworzył obraz Alexandra McQueena dzięki wielu rozmowom przeprowadzonym z członkami rodziny, przyjaciółmi, współpracownikami, partnerami i kochankami projektanta. Ujawnił obraz człowieka bardzo pogmatwanego wewnętrznie, w którym spór toczyły dwie zupełnie odmienne osobowości: zamkniętego w sobie, niepewnego introwertyka oraz stałego bywalca londyńskich klubów, który nie unikał przypadkowego seksu, narkotyków oraz alkoholu. Ta wybuchowa mieszanka znalazła wreszcie ujście w pracy artystycznej. Kontrowersyjne, nowatorskie oraz często uznawane za obrazoburcze kolekcje, były jedynym możliwym środkiem wyrazu, jaki mógł pomóc McQueenowi znaleźć ukojenie dla cierpiącej duszy.

Już w pierwszych rozdziałach poznajemy go jako niepokornego chłopca z londyńskiego East Endu, wywodzącego się z niezamożnej rodziny robotniczej. Na uwagę zasługuje fakt, że był jednym z sześciorga rodzeństwa, który zdobył wyższe wykształcenie. Trudne, a wręcz traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i okresu nastoletniego ukształtowały jego dalsze myślenie oraz pobudziły mechanizmy prowadzące do autodestrukcji. Prywatnie i zawodowo już nigdy nie zaznał spokoju. Wilson prowadzi nas przez czas przeznaczony na naukę krawiectwa, studia na Central Saint Martins, pierwsze pokazy mody oraz upragniony sukces zawodowy pod skrzydłami Givenchy. W tym czasie przez życie McQueena przewijali się prawdziwi przyjaciele, partnerzy, przypadkowi kochankowie, a także osoby usiłujące ogrzać się w jego coraz coraz mocniej świecącym blasku.

Autor zwraca szczególną uwagę na jego specyficzną relację McQueena z Isabellą Blow – bogatą arystokratką, która obrała sobie za cel wypromowanie Lee (tak nazywali go bliscy), a także zaprzyjaźnienie się z nim. Znajomość ta miała różne oblicza – od uwielbienia poprzez nienawiść. Wilson nakreśla też w swojej książce specyficzną więź projektanta z najstarszą siostrą Janet, która była jego ukochaną muzą oraz kobietą, o której myślał projektując każdą z kolekcji. Oprócz tego, pokazuje również silną relację z ukochaną mamą Joyce, która odeszła zaledwie dzień przed swoim synem. Prowadzi czytelnika przez późniejsze pasma sukcesów, zarówno odniesione na konto marki autorskiej, jak również dla domu mody Givenchy. Prezentuje zmiany jakie zaszły w zachowaniu McQueena, który wreszcie wyrywa się z biedy, osiągając stan nieograniczonego dostępu do bogactwa, blichtru oraz sławy. Ujawnia niszczące działanie kokainowego nałogu, nieumiejętności radzenia sobie z presją i stresem związanym z zawodem projektanta mody.

 

Dzięki tak przedstawionemu obrazowi, Alexander McQueen jawi nam się jako człowiek, który tak naprawdę nigdy do końca nie zaakceptował twardych reguł rządzących światem mody, bo zawsze lepiej odnajdywał się w brudnych pubach East Endu. Bardzo długo i mozolnie pracował na sukces oraz wejście do świata, który ostatecznie w pewien sposób przyczynił się do jego zagłady. Jego biografia to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów jego talentu.

A. Wilson, „Alexander McQueen. Krew pod skórą”, wyd. SQN, 49,90 zł

ZobaczSchowaj komentarze

Felieton HAREL: Do trzech razy… eko

Bio, eko, organic – trudno uwierzyć, że przegrały w rankingu najpopularniejszych słów ostatnich lat (na rzecz „postprawdy”, „selfie” czy słynnej ikonki emoji zanoszącej się łzami ze śmiechu). Przecież używamy ich non stop w batalii o lepsze życie, a marki prześcigają się w działaniach marketingowych, by na tej walce zarobić. Kto tematem choć trochę się interesuje, bedzie wiedział, ze same słowa nie wystarcza. Potrzebny certyfikat. Przyznawany rokrocznie, by zapewniać wciąż najwyższa jakość. W branży odzieżowej najważniejszy pozostaje GOTS: Global Organic Textile Standard. Gwarantuje materiały pozyskane tylko na ścisłe określonych warunkach, począwszy od ziemi, na której wyrasta bawełna, po specjalne, certyfikowane barwniki. W Polsce stosowanie bawełny organicznej jest dosc rzadkie, mamy kilka dosłownie marek, które po nia sięgają. Czynników utrudniających jest wiele, przede wszystkim brak lokalnych producentów tego surowca. Te jednak, które się na to zdecydowały, odnoszą spore sukcesy, a przede wszystkim maja wciąż rosnące rzesze zadowolonych klientów, zwykle wyznających podobna filozofię.

WEARSO Organic

Na rynku od 2011 roku. Juz pierwsza kolekcja skutecznie obaliła stereotyp zgrzebnej i nudnej odzieży ekologicznej (zreszta obecny w naszych głowach nie bez powodu). Odważne i nietuzinkowe konstrukcje przybierały zaskakująco przyjazne sylwetce formy, poruszając się wraz z nią i nabierając życia. Projektantka, Aleksandra Waś, nie obawiała sie podjąć dyskusji z klasyczna forma na rzecz konstrukcyjnych eksperymentów. Zatem bluzka otrzymała cztery rękawy (wszystkie działające), spodnie jedna nogawkę wąska, druga szeroka, a sukienki mnóstwo przestrzeni uzyskanej za pomocą nieregularnych geometrycznych cięć. Początkowo całkiem gładkie w czerni i sezonowych mocnych odcieniach błękitu, czerwieni czy musztardy, z elementami pasteli i melanzowej szarości, od pewnego czasu urozmaicane są nadrukami, które powstają we współpracy z różnymi polskimi artystami. Ubrania WEARSO to wygoda przede wszystkim, ale tez przewrotne podkreślanie kobiecej sylwetki w sposób, którego nikt by sie nie spodziewał.

Dream Nation

Za pomocą barwnych nadruków Luiza Jacob potrafi przekazać ważne wiadomości, niekoniecznie wesołe, za to skłaniające do refleksji. Najnowsza kolekcja to lato 1969 – pełne miłości, fascynacji kosmosem, ale tez wspomnienia o wojnie w Wietnamie. Nadruki na poszczególnych modelach nawiązują do festiwalu w Woodstock, lotów w kosmos czy ruchu hippisowskiego. Poprzedni sezon i „Polaris” poruszały problem planów koncernów paliwowych w stosunku do Arktyki, zagrażających mieszkającym tam zwierzętom. Dream Nation istnieje od 2011 roku i od samego poczatku mocno spogląda w stronę tzw. street style’u.  Jest udanym połączeniem bycia „cool” z dojrzała, świadoma konsumpcja.

Wisłaki

Zaczęło się od projektu crowdfundingowego w 2014 roku, który zachęcał do wspólnego podejmowania decyzji o ilustracjach na ubraniach. Dominika Naziębły i Lukasz Gosławski postanowili podejść do tematu mody ekologicznej od nieco innej strony, angażując się nie tylko w zwiększanie świadomości konsumenta, ale też działań mających na celu wsparcie lokalnej fauny. W rolach głównych nadwiślańscy bohaterowie: chronione gatunki zwierząt, naniesione na kanwę w postaci organicznej bawełny. Kilka fasonów w czerni i bieli, dedykowanych dorosłym i dzieciom, zaprojektowanych przez Dominikę, zostało ozdobionych podobiznami wydr, bobrów, kormoranów, zimorodków itp. autorstwa Agaty Dudek i Małgorzaty Nowak. Marce wciąż towarzyszy silna idea niesienia pomocy zwierzętom. 5 zł z każdego sprzedanego egzemplarza trafia do Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

ZobaczSchowaj komentarze

Hity na jesień-zimę 2017: beret

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

MANGO

BERET
69,90 ZŁ

BLOOMINGDALES

BERET
1330 ZŁ

SACRED HAWK

BERET
OK. 100 ZŁ

MIU MIU

BERET
OK. 960 ZŁ

GUCCI

BERET
OK. 800 ZŁ
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.