Za co kochamy Grace Coddington?

„Zawsze miej oczy otwarte, obserwuj, bo wszystko, co zobaczysz, może cię do czegoś zainspirować”, powiedziała kiedyś Grace Coddington – legendarna dyrektor kreatywna i stylistka amerykańskiego „Vogue’a”, była modelka, synonim najwyższej jakości dziennikarstwa i niepoprawna „kociara”. Dziś, z okazji jej 76. urodzin, zdradzamy, za co szczególnie ją kochamy. Wszystkiego najlepszego, Grace!

Za co kochamy Grace Coddington?
Za to, że kocha koty – tak jak my!
Grace Coddington to chyba największa „kociara” w branży mody – posiada kilka kotków rasy Chartreux, poświęciła im nawet cały rozdział w swojej biografii. Jej mieszkanie jest wypełnione poduszkami i gadżetami z wizerunkiem puszystych milusińskich, na swoim koncie ma także wydaną w 2008 roku książkę „The Catwalk Cats”, którą zapełniły ilustracje i śmieszne opowieści widziane oczami jej czterech kotów. Jak sama mówi, „Koty to moja pasja. Lubię ich niezależność i to, że nie można zmusić ich do zrobienia czegoś, na co same nie mają ochoty. Każde z nich to indywiduum, nawet jeśli są rodzonymi braćmi czy siostrami. Miałam ich wszystkie rodzaje – z rodowodem i bez – i wszystkie mają swoje dziwactwa. Na szczęście mój partner (Didier Malige, przyp. red.) też lubi koty – nasze życie zdecydowanie kręci się wokół nich!”.
ZobaczSchowaj komentarze

Michael Kors kupuje markę Jimmy’ego Choo! Cena powala na kolana

Korsowi ewidentnie przestało wystarczać własne modowe imperium. Należąca do amerykańskiego projektanta spółka nabyła bowiem właśnie mającą w swoim portfolio buty, torebki i perfumy markę Jimmy’ego Choo. Cena? Prawie 4,4 miliarda złotych.

Któż nie zna kultowych szpilek od Jimmy’go Choo? Uwielbiała je Carrie Bradshaw, nosiła księżna Diana czy Cate Blanchett, która założyła je na rozdanie Oscarów w 1999 roku powodując, że mark po raz pierwszy zaliczyła swój pierwszy dywan. Jimmy Choo to od lat już jednak nie tylko buty – to także torebki i perfumy, z których większość cieszy się na świecie naprawdę sporą popularnością. Wszystko to z dniem dzisiejszym przejdzie jednak pod władanie Michael Kors Holdings Ltd., czyli należącej do amerykańskiego projektanta spółki, która za udziały zapłaciła łącznie prawie 4,5 miliarda złotych.

Co ciekawe, marka założona w 1996 roku przez Choo i redaktorkę działu akcesoriów „Vogue’a”, Tamarę Mellon, pozostawała w „obcych rękach” od 2011 roku, kiedy to spółka potentantów rodziny Reissmann – JAB Holdings, kupiła ją za 525,5 miliona funtów. Nietrudno więc policzyć, że w ciągu 6 lat jej wartość wzrosła prawie dwukrotnie. Michael Kors Holdings Ltd. w specjalnym oświadczeniu zapowiedziało, że kupno Choo nie spowoduje żadnych zmian personalnych w obrębie spółki. To akurat bardzo się ceni.

ZobaczSchowaj komentarze

Instagramowe influencerki w jesiennej kampanii & Other Stories

&OTHER STORIES

SUKIENKA
ok. 280 zł

&OTHER STORIES

KURTKA
ok. 580 zł

&OTHER STORIES

SPÓDNICA
ok. 280 zł

&OTHER STORIES

SPODNIE
ok. 320 zł

&OTHER STORIES

SPÓDNICA
ok. 800 zł

&OTHER STORIES

PŁASZCZ
ok. 800 zł
Dzielimy się osobistymi przemyśleniami na temat mody, drobnych potknięć i wielkich gaf, małych sukcesów i spektakularnych zwycięstw osobistości tworzących świat wybiegów. Przedstawiamy własne opinie. Dajemy komentarz do aktualnych sytuacji. Poszukujemy ciekawych tematów, śledząc z uwagą bieżące wydarzenia i mając w pamięci historie ze świata mody. Nie pozostajemy obojętni wobec zmian. Bogaci w doświadczenie branżowe, tworzymy treści jakościowe z interesujących wątków. Prezentujemy nasz punkt widzenia, ale też skłaniamy do refleksji. Nigdy nie zamykamy tematu w sposób oczywisty. Zabiegamy o zachowanie marginesu wolności w treściach, gdyż cenimy różnorodność opinii i świadome, indywidualne postrzeganie mody.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.