5 pytań do redaktorki SHOWstudio, Lou Stoppard

Jest jedną z najzdolniejszych dziennikarek mody młodego pokolenia. Na stałe współpracuje w SHOWstudio, a jej teksty regularnie ukazują się w magazynach takich jak brytyjski „GQ”, „Elle”, „AnOther”, oraz „The Financial Times”. Pracuje także jako kurator wystaw, a w 2017 roku światło dzienne ujrzy jej książka „Together”, którą opublikuje prestiżowe wydawnictwo Rizzoli. Będzie poświęcona najważniejszym współpracom w dziejach mody oraz duetom, które miały na nią największy wpływ. Tylko nam Lou Stoppard zdradza kulisy pracy dla SHOWstudio oraz tłumaczy dlaczego ekscytujemy się tak bardzo niektórymi markami.

Studiowałaś przez rok historię na uniwersytecie w Oksfordzie, potem po roku przeniosłaś się na Central Saint Martins, żeby nauczyć się pisania o modzie. Kiedy stwierdziłaś, że to jest coś czym chcesz się zajmować w przyszłości? Czy był jakiś szczególny moment?
Zawsze lubiłam wizję bycia dziennikarką, już zanim poszłam na uniwersytet. Podobało mi się czytanie magazynów modowych i fascynowali mnie ludzie związani z tą branżą, ale niekoniecznie same ubrania. Wydaje mi się, że cały ten świat i jego blichtr najbardziej mnie przyciągnęły. Już gdy zaczynałam studia historyczne, wiedziałam, że nie zostanę prawniczką ani menedżerką. Już w ich trakcie zdałam sobie sprawę, że bardziej zależy mi na pracy w miejscu, gdzie spotkam ludzi związanych z modą. Myślę, że to nie był jeden moment, który sprawił, że poszłam w tym kierunku, a raczej wynik pewnych przemyśleń. Wydaje mi się, że przyczyną zmiany studiów było pragnienie, aby poznawać jak najciekawszych ludzi i barwne osobowości, dlatego zaczęłam myśleć o modzie. Chciałabym także wyraźnie zaznaczyć, że nie pochodzę ze zbytnio kreatywnej rodziny, moja mama nigdy nie czytała “Vogue’a”. Ludziom bardzo często wydaje się wydaje, że to środowisko jest bardzo elitarne, ale w rzeczywistości jest bardzo otwarte. W modzie pracuje przecież tyle różnych osób. Pracując już jako redaktorka moda, zauważyłam, że to, co na początku interesowało mnie najbardziej, z czasem przestało być takie przyciągające. Obecnie już nie czuję się taka przytłoczona czy zaintrygowana tym światem jak kiedyś. Teraz bardziej interesuje mnie akademicka strona branży mody, ale jestem pewna, że na początku przyciągała mnie pewna ekscytacja związana z tym światem.

Przeprowadziłaś wiele wywiadów w osobistościami świata mody. Pamiętasz, który z nich był najtrudniejszy, czy sprawił ci najwięcej problemów?
Wszystkie były trudne w pewien sposób. Problematyczne bywają rozmowy z osobami, które zwykle nie wyrażają siebie za pomocą słów. Wywiady z innymi cenionymi przeze mnie dziennikarzami były proste, ponieważ byli to profesjonaliści, którzy wiedzieli na czym polega ta praca, co robimy, jakie są oczekiwania obu stron, bo  sami robili to milion razy. Jednak gdy rozmawiałam z fotografami, czułam pewną presję, aby nie zadawać im podchwytliwych pytań, bo oni zwykle nie chcą rozmawiać o swojej sztuce, ale ją robić i pokazywać. Tak naprawdę, nigdy nie zrobiłam żadnego bardzo trudnego wywiadu. Spotkałam natomiast różnych ludzi, którzy rozmawiali ze mną w swoim tempie, bez presji. Generalnie, wszyscy rozmówcy  byli naprawdę otwarci. Wydaje mi się, że możemy zawdzięczać to warunkom stworzonym przez SHOWstudio, ponieważ dajemy ludziom naprawdę dużo czasu na rozmowę. Nasze wywiady trwają nawet godzinę – zapraszani do nich goście zauważają, że traktujemy ich pracę poważnie, więc odwdzięczają się nam tym samym. Dzięki nam czują się szanowani.

Jesteś też kuratorką, na początku tego roku zorganizowałaś wystawą „Mad About the Boy”, która była poświęcona modzie męskiej i artystom takim jak Glen Luchford, J.W. Anderson, Kim Jones, Meadham Kirchhoff, Nick Knight, Nasir Mazhar, Gosha Rubchinskiy oraz Raf Simons. Co sądzisz o tym, że coraz częściej wracamy do pewnej nostalgii lat 90.? Czemu cofamy się właśnie do tej estetyki?
Może z braku poczucia bezpieczeństwa? Świat bardzo się zmienia, moda także. Jest ku temu milion powodów, zarówno politycznych, jak i czysto pragmatycznych. Dotyczy to szczególnie pokoleń, które dorastały w dobie Internetu. W ich przypadku to niekoniecznie jest nostalgia, ale prędzej odkrywanie czegoś co może nie jest dostępne online. Dla młodszego od nas pokolenia jest powrót do czegoś nowego, bez poczucia nostalgii. Natomiast ludziom, którzy już to przeżyli taki powrót może wydawać się nieco dziwny, szczególnie w innej odsłonie. Wydaje mi się, że oba te pokolenia jednak coś łączy. Wszyscy znowu pragniemy odkrywać bardziej namacalne rzeczy, zaczynamy je postrzegać jako coś bardzo cennego. Właśnie dlatego na Instagramie jest coraz więcej osób, które dzielą się starymi zdjęciami oraz sesjami z magazynów z wczesnych lat 90. czy 80. Pamiętajmy, że wszystkie subkultury i największe domy mody, istniały zanim pojawił się Internet, więc dla jednych jest to zupełnie nowe odkrycie, a dla innych powrót. To bardzo ciekawy fenomen.

Co sądzisz o przyszłości mody, szczególnie męskiej na przykładzie tego co robi Gosha Rubchinskiy oraz skejtowe marki takie jak Palace, które nagle zyskują masową popularność, czy gotyckie t-shirty, które noszą wszyscy? Czy uważasz, że obecnie bardziej cenimy sobie wyrazistą estetykę aniżeli styl życia oraz przekonania?
To, co dzieje się w modzie męskiej jest coraz bardziej ekscytujące. Gosha, Palace oraz Supreme stworzyli pewną wizję świata, która jest bardzo autentyczna, nawet momentami lekceważąca otoczenie. Wcześniej przez bardzo długi czas męscy konsumenci byli postrzegani jako tacy, którzy chcieli kupić pierwsze lepsze ubranie. Gosha, natomiast, stworzył obraz nowego męskiego konsumenta, który kupuje w taki sposób jak kobiety, które wybierały te marki, z którymi się identyfikują, a nawet czują się ich częścią. Moda jaką robi Gosha jest bardzo mądra, ale jest to jednocześnie zasługa otaczającej nas rzeczywistości. Należy dodać do tego jeszcze fakt, że obecnie mężczyźni nie muszą nosić garniturów do pracy. Projektanci wyczuwają trendy społeczne i odpowiadają na nie. Wiele marek high fashion nie do końca rozumie jak współcześni ludzie się ubierają, nie nadąża za nowymi zasadami oraz zwyczajnie tym, co wypada lub nie wypada założyć. Marki, które to pojęły, osiągają sukces.

Porozmawiajmy teraz o kobietach i ich prawach. Zauważyłam, że twój Instagram zawiera wiele wątków feministycznych. Jak uważasz, co współcześni dziennikarze mody mogą zrobić dla kobiet żyjących w krajach? Pytam, ponieważ w Polsce jest to bardzo gorący temat.
To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ wydaje mi się, że wręcz powinniśmy używać naszych platform do rozmów na tematy, które są dla nas ważne. Jednocześnie może to być niebezpieczne, ponieważ niektóre magazyny i wielkie komercyjne marki wykorzystują zagadnienia związane z prawami kobiet, żeby potem „ładnie opakować” własne produkty i sprzedać je używając podobnego języka nawiązującego do wyzwolenia. To samo dotyczy marek beauty, a nawet sklepów internetowych. Dziennikarze naprawdę muszą być tego świadomi i sprawnie poruszać się w tematach społecznych, w przeciwnym wypadku, istnieje zagrożenie, że ich czytelnicy będą myśleli, że są wspaniałymi feministami, a w rzeczywistości jedyne co zrobią, to kupują t-shirty z hasłami. Osoby zawodowo zajmujące się pisaniem nigdy nie powinny dolewać oliwy do ognia. W SHOWstudio bardzo o to dbamy, od kiedy pamiętam było to nasze założenie. Zawsze angażujemy się w projekty, które są związane z postrzeganiem płci i seksualności. Bardzo się cieszę, że tak długo mogłam „dorastać” w takiej przestrzeni. Czasami moje poglądy i opinie różnią się od tych, które ma reszta zespołu, ale pewne jest to, że jesteśmy bardzo liberalnym miejscem. Musimy zawsze być w stosunku do siebie sprawiedliwi i potrafić powiedzieć „nie” pewnym artykułom, które są nieetyczne. Nigdy nie napisałam żadnego tekstu, który skłaniałby kobiety do kupowania konkretnych rzeczy lub mówił im, że będą wyglądać lepiej jeśli jakiś konkretny ciuch. Nigdy tego nie robiłam i nie zrobię. Praca dziennikarza to przede wszystkim branie odpowiedzialności za to, o czym piszemy, a także za to o czym nie napiszemy.


Z Lou Stoppard spotkaliśmy się w ramach 10. edycji Art & Fashion Forum powered by Grażyna Kulczyk.

 

Przeczytaj także:

SHOWstudio Nicka Knighta kuratorem 10. edycji Art & Fashion Forum

 

ZobaczSchowaj komentarze

Moda w świecie sztuki – cykl Art Spots w Domu Mody Klif

Intrygująca, pasjonująca, nieszablonowa – sztuka coraz częściej pojawia się we wnętrzach najmodniejszych domów handlowych na świecie. Teraz niepowtarzalny cykl wystaw Art Spots wprowadza piękno i niezwykłe doznania również do przestrzeni Domu Mody Klif. Natalia Mleczak, autorka inaugurującego wernisażu la FORME de sculpture, opowiada nam o inspiracjach, pracy i tworzeniu artystycznych instalacji.

Moda w świecie sztuki – cykl Art Spots w Domu Mody Klif
Natalia Mleczak

Dom Mody Klif od lat zapewnia wyjątkowy klimat podczas zakupów. Najnowszy cykl Art Spots został stworzony, aby urozmaicić doznania gości i w naturalny, subtelny sposób połączyć dom handlowy ze światem sztuki i designu. Falujące, półotwarte instalacje zaprojektowane przez Natalię Mleczak nawiązują do architektury budynku. Te nowoczesne formy, zgodnie z najnowszymi trendami utrzymane w wyrazistych kolorach, stały się tłem dla niepowtarzalnych wystaw i ekspozycji. Pierwszą z nich, la FORME de sculpture, Natalia Mleczak stworzyła specjalnie dla Domu Mody Klif. To pierwsza współpraca artystki z centrum handlowym w Polsce. Jej wernisaż prezentuje modę w zupełnie nowym, architektonicznym wydaniu. Stworzone przez Natalię papierowe rzeźby to pełne barw i różnorodnych faktur sylwetki przedstawiające najnowsze trendy sezonu. Nam znana sceongrafka i twórczyni kostiumów do filmów i teledysków opowiada o swojej pracy, inspiracji i tworzeniu instalacji. 

Jak wygląda proces pracy nad instalacją artystyczną? – od inspiracji do ostatecznego efektu. 

Do każdego z projektów podchodzę indywidualnie, nie mam gotowej recepty czy sposobu działania. Uwielbiam pracować z różnymi technikami – dzięki temu sam proces twórczy również bywa niepowtarzalny. Inspiracji szukam dosłownie wszędzie. Czasem jest to słowo, kolor, gest, które odpalają we mnie siatkę skojarzeń, a czasami jest to bardziej skomplikowany proces jakim jest research. Pozwalam sobie samej z siebie żartować, że moja głowa jest jak wielka encyklopedia danych wizualnych, w której wystarczy przycisnąć guzik maszyny losującej i wszystko samo się toczy, miksuje, łączy. Oczywiście dbam też o odpowiednie uzupełnianie danych. Kocham kino, sztukę, teatr, ale i mniej oczywiste działy jak psychologia, nowe media, biologia historia.

Skąd czerpiesz inspiracje? Czy ktoś stanowi dla Ciebie wzór?

Inspiracje, tak jak pisałam wcześniej, czerpię zewsząd. Ale niewątpliwie osobami, które mocno zapadły mi w pamięć i których poetykę wizualną uwielbiam to niestety nieżyjąca już scenograf/ kostiumograf – Eiko Ishioka, a także Federico Fellini i Pipilotti Rist. Cenię także twórcę baletu tradycyjnego Oskara Schlemmera i piękno jego wizualnie skonstruowanej matematyczności.

Jakie są Twoje pasje, zainteresowania?

Od zawsze kochałam teatr i operę. Od pewnego czasu realizuję się na tym polu. Sprawia mi to ogromną przyjemność i wprowadza do mojego życia balans pomiędzy realizacją bardziej komercyjnych zleceń. Moi rodzice zwykli mawiać, że trudno mi jest usiedzieć na miejscu, że interesuje mnie wszystko i wszędzie. Myślę, że tak pozostało. Mam słabość do podróży. Kolekcjonuję różne przedziwne obiekty i nikomu niepotrzebne artefakty. Jestem typem zbieracza również nienamacalnych elementów jakimi są ludzkie przygody i historie.  Jednym z moich marzeń jest też założenie prywatnego gabinetu kuriozów, w którym w końcu upchnęłabym moją kolekcję gadżetów oraz stworzenie baru mlecznego – tanecznego o wdzięcznej nazwie „Mleczak”.

Opowiedz nam jak wyglądała praca przy zrealizowanym dla nas projekcie la FORME de sculpture.

W obecnym projekcie pozwoliłam sobie na powrót do materiału, który był mi zawsze bliski
i od którego wszystko się zaczęło – do papieru. Najbardziej w tym materiale pociąga mnie jego kontrast. Z jednej strony nietrwały, łatwopalny, z drugiej jednak potrafiący naśladować najbardziej trwałe struktury. Punktem wyjścia było stworzenie kompozycji graficznych, geometrycznych, architektonicznych, które nawet bez manekina mogłyby swobodnie funkcjonować. Są to swego rodzaju makiety, które po nałożeniu na formę cielesną okazują się być kostiumem.

ZobaczSchowaj komentarze

Najmodniejszy owoc sezonu? Wiśnia! Upewnij się, że nie zabraknie jej w Twojej szafie

Anya Hindmarch

Breloczek
ok. 600 zł

Aquazzura

Sandałki
ok. 800 zł

Essentiel Antwerp

Bluzka
567 zł

Essentiel Antwerp

Spodnie
724 zł

Furla

Torebka
1442 zł

Gucci

Buty
3800 zł
Modę tworzą ludzie. Jest to zjawisko społeczne, które dotyczy każdego w mniejszym lub większym stopniu. To rozpędzony mechanizm, napędzany energią stylistów, projektantów, modelek, bloggerów, trendsetterów. Odkrywamy tajemnice największych osobowości branży. W inspirujących wywiadach opowiadają o bodźcach, które stymulują ich do działania, o własnym stylu, o otaczającym ich środowisku. Rozmowy z osobowościami świata mody zawierają ciekawe prognostyki i poruszają zjawiska angażujące uwagę. Mówiąc o ludziach pragniemy pokazać nie tylko mainstream. Odważnie demonstrujemy stylizacje osób śledzących trendy i zachowujących własny, niepowtarzalny styl. Przekazujemy krótkie newsy oparte na fotografiach. Chętnie prezentujemy szyk prosto z ulic światowych stolic mody.
Drogi użytkowniku/użytkowniczko!
Dziękujemy za zaufanie i zainteresowanie serwisem fashionpost.pl :)

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji o ochronie danych osobowych (RODO) prosimy o akceptację subskrypcji.

Po naszej stronie leży ciągłe dbanie o Twoje zadowolenie z użytkowania serwisu. Jeżeli otrzymujesz od nas informację, to oznacza, że nadal nie będziemy wysyłać SPAMu ani udostępniać Twoich danych innym podmiotom (poza tymi, z których usług korzystamy do realizacji procesu wysyłki naszego Newslettera).
Możesz w dowolnym momencie zrezygnować z naszego Newslettera, usunąć konto i zablokować wiadomości od nas. Mamy jednak nadzieję że chcesz zostać z nami!

O zmianach związanych z RODO – kto, co i dlaczego?

Potwierdzając swój adres e-mail za pomocą poniższego przycisku (linku) wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez administratora serwisu fashionpost.pl w celach: marketingu bezpośredniego dotyczącego własnych produktów i usług. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Dane w tym celu przetwarzane będą na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO). Dane będą przechowywane do momentu wycofania zgodny na ich przetwarzanie.

W celu realizacji uprawnień, prosimy wysłać wiadomośc e-mail pod adres kontakt@fashionpost.pl

Twoje dane (imię/pseudonim i adres e-mail) mogą być przekazywane do podmiotów zewnętrznych, również mających siedzibę poza terytorium Unii Europejskiej w celu realizacji usług (np. wysyłka Newslettera).
W każdej chwili możesz wypisać się z listy klikając w link rezygnacji.

EU General Data Protection Regulation
25 maja 2018 wchodzi w życie RODO, czyli General Data Protection Regulation (GDPR).
Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz tutaj

Potrzebujemy Twojej zgody, jeśli chcesz korzystać z naszego serwisu również po 25 maja 2018 roku.
Wyraź zgodę, klikając przycisk poniżej

Instalowanie plików cookies na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików

Serwis fashionpost.pl wykorzystuje technologie plików cookies, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych oraz danych eksploatacyjnych. Dzięki temu jesteśmy w stanie personalizować udostępniane treści i reklamy oraz analizować ruch na naszym serwisie.
Dzięki plikom cookie stale poprawiamy jakość naszych treści. Zapewniamy Ci także lepszą obsługę, ponieważ widzisz tylko to, co leży w kręgu Twoich zainteresowań.
Nam natomiast pliki cookies umożliwiają złożone badania i analizę zainteresowania publikowanymi przez nas materiałami, przez co jesteśmy w stanie stale zapewniać wszystkim użytkownikom najwyższą jakość.

Zobacz naszą politykę prywatności